Fisz i Emade tworzyli swoją nową płytę inspirując się w dużej mierze nowojorskim zespołem Beastie Boys. Rzeczywiście, porównując “Zwierzę bez nogi” braci Waglewskich i wydany w maju tego tego roku “Hot Sauce Committee Part Two” możemy znaleźć wiele analogii. Jak wypadają synowie wokalisty Voo Voo w zestawieniu z legendą amerykańskiej sceny?
Mamy prawo czuć niedosyt. Dwa single zaostrzyły apetyt i mamy prawo czuć niedosyt, bo “Zwierzę bez nogi” pozostawia wiele do życzenia. Nie jest to płyta, która może konkurować z “Polepionymi dźwiękami” czy “Na wylot”, stoi też poziom niżej niż ostatni album duetu “Heavi Metal”. Chciałoby się usłyszeć płytę producencką Emade. Zebranie gości z różnych muzycznych środowisk nie powinno być dla niego problemem i jestem pewny, że dostalibyśmy coś więcej niż nieudaną wersję Beastie Boys.
















Świetne porównanie, o którym pomyślałem kiedy oglądałem teledysk do Zwierzęcia bez nogi. Fisz nigdy nie przypadł mi do gustu, więc dla rapsów nie będę wracał do płyty, ale dla bitów pewnie często. Co do producenckiej Emade to kto wie może byłoby to dobre? Zależy czy by się postarał, czy zrobiłby bity jak na złodziejach zapalniczek, które bądźmy szczerzy pozostawiają wiele do życzenia. Piona.
Fajny pomysł na recenzję, podbijam.
Trudno mi zgodzić się z twierdzeniem, że Fisz “jest przeciwieństwem słowa energia”, bo myślę, że do takiego miana nigdy nie pretendował. A i to bardzo się zmieniło porównując jego koncerty (koncert w Sopocie 04/12 – mega!).Myślę, że jego atutem, a na pewno cechą charakterystyczną jest jego introwertyzm i pewien dystans. Eksperymenty, choćby nie udane, są zawsze czymś pożądanym w obliczu “biedy” jaka panuje na polskim rynku. Porównanie z Beastie Boys jak dla mnie nieco nie trafione, bo to zupełnie różny rodzaj artystów i poza stażem i teledyskiem niewiele (jak dla mnie) ich łączy, a tabelki mocno kojarzą mi się z lekcjami polskiego w l.o. Ale żeby nie było, że jestem bardzo na nie, to napiszę, że od jakiegoś już czasu śledzę Twojego bloga (choć nigdy się nie udzielałam) i tu pewnie też będę zaglądać
pozdro.