Co roku do hip-hopowego slangu trafiają nowe słowa i zwroty. Do najbardziej klasycznych należą “Nagramy coś, wierzę” i relatywnie świeże “Wiecie, co z nim robić”. Założę się, że najczęściej używane zdanie w polskim rapie w 2011 roku brzmiało: “Bob Air, co za bit!”. Najlepsze bity na najlepszych płytach 2011 roku stawiają Bob Aira na pozycji numer jeden wśród polskich producentów. Czytaj Dalej
Wywiad z Donatanem
Wywiad z VNMem
Komentarze:
Recenzje GramRap.pl
Kalendarz
Kategorie
-
Piszemy o :
- Trzeci Wymiar “Dolina Klaunoow” [recenzja]
- Diox / The Returners “Backstage” [recenzja]
- Łysonżi ft. EmazetProcent, Rest “Powiedz jak to jest” [Wyskocz do tego!!!]
- Ab-Soul ft. Danny Brown & Jhene Aiko “Terrorist Threats” [teledysk]
- Centrum Eudezet Label “Nie Łódź Się” mixtape [odsłuch pojedynczych utworów]
- Pezet & Małolat „Live in 1500m2” [preorder / informacje o płycie]
- David Banner ft. Chris Brown “Amazing” [teledysk]














To, że Wrocław jest reprezentowany przez wielu dobrych raperów, wiadomo od dawna. Stolica Dolnego Śląska to także miasto najbardziej cenionych przez hiphopowe środowisko producentów – duetu Whitehouse. Jednak zachwycając się najsłynniejszymi, nie powinno się zapominać o tych mniej znanych, w których drzemie duży potencjał. Członkowie Pepe Skuadu – raperzy Haju, Rokson i Rekord – z pewnością należą do tych drugich. Po bardzo dobrze przyjętym „Międzyświecie” Haja, nagranym w całości na podkładach Złotych Twarzy, scenę zaatakował Rekord i jego „Wewnętrzny głos”. 

Korzystając z chwili spokoju jaką zaserwowali nam mainstreamowi gracze, zrobiłem przegląd przez kilka premier wśród nielegali. Wnioski: na nudę narzekać nie możemy. Argumenty: Małe ABC czyli materiały raperów : Atuta, Bitnego i duetu Chok&Zielichowski.
Dwie wiosny temu, gdy boom na rap był montowany pod sceną by eksplodować w 2011, miałem mrzonki o płycie wręcz paradoksalnej. Album z klasycznym zacięciem połączony z licznymi eksperymentami. Czekałem, aż ktoś uderzy dłonią w stół i powie ”dość miałkim tekstom”. Gdzie zmiany flow byłyby efektem techniki gospodarza, a nie długiej listy gości. W wyjście takiej płyty wierzyli jedynie “Kandydaci na szaleńców”, gdy w tym samym czasie nad płytą roku pracował Ten Typ Mes. 





Dziś mija jedenasta rocznica śmierci współtwórcy Kalibra 44 i Paktofoniki – Magika. Ponad dekadę temu wydawało się, że Piotr Łuszcz jest na fali wznoszącej i przed sobą ma same sukcesy. Tragiczna, samobójcza śmierć przerwała jego karierę. Obecnie Magik jest dla jednych ikoną, a dla drugich obiektem drwin. Skąd taki podział wśród słuchaczy?
Dawno minęły czasy, kiedy wielkie emocje w środowisku hip-hopowym wywoływały płyty producenckie. Próżno szukać albumów na miarę „Produkcji Hip Hop” Volta czy „Świeżego materiału” Waca. Czy to oznacza, że polscy beatmakerzy nie potrafią już zaciekawić słuchacza swoimi produkcjami?







